architekt ver. 2
Data dodania: 2016-03-09
Drugie podejście okazało się dużo lepszym wyborem. Trafilismy, znów z polecenia :-) i oczywiście nie obyło się bez komenatrzy mojego męża ;-) na starszego jegomościa. Tak ze dwa razy starszego od naszego niedoszłego architekta "fircyka". Pan przyjął nas w małej, niepozornej kanciapie (to juz drugi raz jak kanciapa zwiastuje porządnych ludzi) słuchał uważnie naszych uwag, zadawał mnóstwo pytań, robił notatki, szkicował budynek z różnych stron. Stara szkoła!!! Zadeklarował niższą, znacząco, cenę i ... krótszy termin realizacji. No i czekamy.
Komentarze